Chciałabym podzielić się kilkoma praktycznymi doświadczeniami z mojej pracy jako naturopata weterynaryjny. Od 18 lat pracuję jako mobilny naturopata weterynaryjny dla koni i psów. Codziennie spotykam się z problemem niedoboru składników odżywczych u zwierząt z powodu niedoborów w ich współczesnej diecie: składników odżywczych dla lepszego metabolizmu, zdrowej skóry, prawidłowego funkcjonowania jelit i detoksykacji poprzez wątrobę i nerki… W swojej praktyce stosuję system, który jasno identyfikuje te niedobory. Gdy już dokładnie ustalę, czego zwierzę potrzebuje do regeneracji, preparaty Nikolaus Nature wchodzą do gry – prawie zawsze! Ponieważ należą do moich standardowych metod leczenia od 17 lat i niezmiennie jestem nimi pod wrażeniem.
Potrzebujesz przykładów? Jasne!
Lena, 10-letnia mieszaniec teriera, miała szorstką, tłustą i matową sierść, odleżyny na obu łokciach, trzaskające stawy w biodrach oraz chorobę przyzębia. Na podstawie badania, najpierw podano jej „środek czyszczący” dla jej organizmu, „Hepaguard Dog”, na jedną kurację. Po 10 dniach suczka była jak nowa: choroba przyzębia się poprawiła, trzaski w stawach znacznie się zmniejszyły, odleżyny pokryły się sierścią, a jej sierść była lśniąca i znacznie mniej szorstka.
Zalecam moim pacjentom czterotygodniową kurację tym preparatem dwa razy w roku w ramach profilaktyki. Wątroba wymaga oczyszczania i wspomagania pomiędzy kuracjami; zmniejsza to gromadzenie się toksyn, które ostatecznie są eliminowane przez skórę.
Dla psów, które często cierpią na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne oraz szkodniki, preparat „Imun Dog para” jest niezbędny! Wzmacnia jelita, tworząc niekorzystne środowisko dla robaków i zarazków, zmuszając je do szukania nowego domu – o ile nadal są w stanie! Przywracając równowagę jelitową i funkcje wątroby i nerek, pchły i kleszcze również mają trudności ze znalezieniem preferowanego przez siebie poziomu metabolizmu skóry! Podawany przed sezonem kleszczy, zapewnia najlepszą ochronę zapobiegawczą przed tymi niechcianymi pasażerami na Twoim psie lub kocie.
Innymi słowy: Lepiej zapobiegać niż drapać!
Życzę Państwu czasu wolnego od szkodników, Michaela Wegner – Naturopata weterynaryjny